Monika Kamińska od 13 lat
NASZE STANOWISKO
Większość współczesnej mody, także ta z górnej półki cenowej, opiera się na plastiku. Poliester i akryl stały się standardem tak cichym, że przestaliśmy o niego pytać. Marketing nauczył rynek, żeby nie kwestionować składu. My nigdy się tego nie nauczyłyśmy.
Z plastiku nie projektujemy i prowadzimy przeciwko niemu krucjatę. Zupełnie świadomie, bez owijania w bawełnę: syntetyk nie spełnia naszych wymagań ani wobec ciała, ani wobec czasu, a branża nazywa go performance'em, żeby nikt nie sprawdził metki.
Od trzynastu lat robimy to samo i nie schodzimy z tej drogi wtedy, kiedy staje się droższa. Ten kierunek nazywamy Modern Wool.


SKŁAD JEST PIERWSZĄ DECYZJĄ
Dla nas punktem wyjścia zawsze jest materiał: tkanina albo dzianina. Jeżeli nie oddycha, nie reguluje temperatury i nie pracuje z ciałem, nas nie interesuje. Bez względu na to, jak wygląda na wieszaku.
Pracujemy z wełną, lnem, jedwabiem, bawełną i włóknami pochodzenia naturalnego: wiskozą, cupro, lyocellem. Nie używamy syntetycznych wypełnień ani plastikowych mieszanek, które mają imitować jakość, zamiast nią być.
Skład podajemy zawsze, w całości, bez zaokrągleń w naszą stronę. To najprostszy test uczciwości marki odzieżowej i najłatwiejszy do sprawdzenia przez Ciebie: wystarczy metka. Jeśli marka opowiada o technologii, a milczy o włóknie, zwykle ma powód.
WEŁNA JAKO STANDARD
Wełna nie jest naszym eksperymentem. Nie jest też osobną, droższą kolekcją dla wybranych, wystawianą raz w roku. Jest naszym materiałem podstawowym, tym, od którego zaczyna się rozmowa o każdym modelu.
Reguluje temperaturę. Absorbuje wilgoć. Nie zatrzymuje zapachów. Nie wymaga częstego prania. To nie obietnica marketingowa, to właściwość surowca, który ewoluował miliony lat.
Certyfikat ZQRX obejmuje całą naszą kolekcję merino i patrzy nie tylko na włókno, ale też na sposób pracy hodowli. Kolekcję Non Toxic Activewear certyfikuje dodatkowo The Woolmark Company. Bawełnę mamy w wersji Supima i organicznej z certyfikatem OEKO-TEX. Deklaracje to za mało, dlatego zostawiamy po sobie dokumenty.
Dlatego nasze kurtki puchowe nie zawierają plastiku. Mają wełniane wypełnienie. Nie uważamy tego za innowację. Uważamy to za konsekwencję.

CO PLASTIK ROBI, KIEDY GO NOSISZ
Poliester to PET, ta sama substancja, z której robi się butelki na napoje. Różnica jest taka, że butelki nikt Ci nie każe nosić na skórze przez osiem godzin.
Badania z ostatnich dwóch lat mówią więcej, niż branża chce przyznać. „European Heart Journal" w lipcu 2026 wykazał mikroplastik u 84% pacjentów po zawale STEMI, wobec 32% w grupie kontrolnej. „Nature Medicine" w 2025 opisała około 7 gramów plastiku w ludzkim mózgu, o połowę więcej niż osiem lat wcześniej. University of Birmingham sprawdził w 2024 siedemnaście substancji z grupy PFAS: piętnaście z nich przenika przez skórę. Według ChemSec mierzalny poziom PFAS ma we krwi 99% ludzi.
Odzież sportowa jest tu przypadkiem najgorszym, bo nosi się ją w ruchu, w wilgoci i w wysokiej temperaturze. Center for Environmental Health wykazał w stanikach sportowych BPA na poziomie do 40 razy wyższym niż kalifornijski próg. W kwietniu 2026 prokurator generalny Teksasu wszczął śledztwo wobec dużej marki athleisure w sprawie PFAS.
Nie piszemy tego, żeby Cię przestraszyć. Piszemy, bo składu nikt Ci nie tłumaczy przy kasie. Kobieta w poliestrze nie jest tu winna niczego. Została okłamana przez marketing.
Źródła: European Heart Journal (2026), Nature Medicine (2025), University of Birmingham (2024), ChemSec, Center for Environmental Health.

NON TOXIC ACTIVEWEAR
Kolekcja Non Toxic Activewear jest naszym oczkiem w głowie od lat. Nie dlatego, że sport jest modny. Dlatego, że to jedyna część garderoby, w której plastik dostaje bezpośredni dostęp do skóry, i to w warunkach, które najbardziej mu sprzyjają.
Można trenować w wełnie. Owce uprawiają sport w niej od zawsze.
Merino, z którego szyjemy tę kolekcję, ma 17,6 mikrona i 155 g/m². Pierwsza liczba mówi o tym, że nie drapie: włókno tej grubości ugina się pod naciskiem skóry, zamiast ją kłuć. Druga mówi, że tę samą dzianinę nosisz pod koszulą w biurze i na treningu, bez zmiany garderoby.
Badanie North Carolina State University pokazało, że warstwy bazowe ze 100% merino radzą sobie do 96% lepiej niż poliester w buforowaniu termicznym i zarządzaniu wilgocią. To nie kwestia gustu. To różnica w tym, jak szybko wychładzasz się po serii i jak długo dzianina pachnie czysto.
Do tego dołożyłyśmy dzianinę, której wcześniej u nas nie było: merino z eukaliptusem, 55% lyocellu z eukaliptusa i 45% wełny merino, zero poliestru. Chłodna od pierwszego dotyku, sucha do ostatniej serii.
PROJEKT ZACZYNA SIĘ OD FUNKCJI
Nie projektujemy pod sezon.
Każdy model analizujemy pod kątem konstrukcji, stabilności formy i trwałości w noszeniu. Zapas na szwie, sposób wszycia rękawa, linia ramienia: to elementy, które decydują, czy ubranie zachowa proporcje po latach, nie tylko po pierwszym praniu.
Zapas na szwie zostawiamy większy, niż wymaga tego rachunek ekonomiczny, bo to on pozwala ubranie przerobić, a nie wyrzucić. Rękaw wszywamy tak, żeby ramię pracowało, kiedy podnosisz rękę, i wracało na miejsce, kiedy ją opuszczasz.
Forma jest wynikiem konstrukcji. Nie odwrotnie.

TRWAŁOŚĆ ZAMIAST ROTACJI
Nie budujemy kolekcji pod algorytm ani pod kalendarz trendów.
Projektujemy garderobę, która nie wymaga wymiany po jednym sezonie i nie wymaga ciągłej obsługi pielęgnacyjnej. Która zachowuje aktualność dzięki proporcjom, nie dzięki detalom obliczonym na trzy miesiące.
Policz to inaczej niż ceną na metce. Sweter z merino, który nosisz pięć lat, zakładasz częściej niż większość rzeczy w szafie, więc koszt jednego dnia noszenia spada z każdym miesiącem. Wełna nie wymaga prania po każdym założeniu, więc do rachunku dolicz wodę, prąd i czas, których nie zużyjesz.
Dobre ubranie ma być długodystansowe. Ma pracować na Ciebie latami.
ODPOWIEDZIALNOŚĆ JAKO METODA PRACY
Znamy proces produkcji od materiału po gotowy produkt. Współpracujemy z wyspecjalizowanymi szwalniami i konstruktorami, z tymi samymi od lat, bo powtarzalność jakości bierze się z relacji, nie z przetargu.
Kiedy jakość materiału spełnia nasze kryteria, wykorzystujemy deadstocki. Odpowiedzialność nie polega na kupowaniu nowego za wszelką cenę.
Nie komunikujemy odpowiedzialności jako hasła. Traktujemy ją jako standard operacyjny. Różnica jest taka: hasło można zmienić, standardu nie.
CZEGO U NAS NIE ZNAJDZIESZ
- ×Poliestru ani akrylu w składzie.
- ×Syntetycznych wypełnień, także w kurtkach zimowych.
- ×Plastikowych mieszanek pod handlowymi nazwami, które brzmią jak technologia.
- ×Kolekcji zaprojektowanej tak, żeby zestarzała się w trzy miesiące.
- ×Słowa „ekologiczny" bez dokumentu, który by je pokrywał.
Ta lista jest krótsza niż nasza oferta i w tym jest cała różnica.
GDZIE MOŻESZ NAS SPRAWDZIĆ
Trzynaście lat na rynku, własny butik przy Niecałej 7 w Warszawie i klientki, które wracają po kolejną sztukę tego samego swetra. O naszych ubraniach pisały „Vogue", „GQ" i „L'Officiel", pokazywałyśmy je na Pitti Uomo.
Najlepszy dowód jest jednak prostszy: przyjdź na Niecałą i weź materiał do ręki. Wełna broni się w dotyku szybciej niż w tekście.
Plastik w modzie jest wygodny dla producenta. Naturalne surowce są korzystne dla Ciebie.
My wybrałyśmy Ciebie.
Projektujemy ubrania z naturalnych materiałów, o dopracowanej konstrukcji, które mają zachować formę i funkcję przez lata. Nie interesuje nas sezonowość. Interesuje nas jakość, taka, która ma uzasadnienie w każdym centymetrze szwu.
ZOSTAŃ NA LIŚCIE
Piszemy o tym, czego branża mody nie tłumaczy: co robi włókno na skórze, co pokazują nowe badania, jak rozpoznać plastik ukryty pod nazwą handlową. Bez kalendarza trendów.
Za zapis dostajesz kod -10% na pierwsze zamówienie. Przy koszyku 700 zł to 70 zł, które zostają u Ciebie.
Zapisując się, zgadzasz się na otrzymywanie naszych wiadomości. Wypisujesz się jednym kliknięciem, kiedy chcesz.