Mam wiadomość, na którą pracowaliśmy długo: cała nasza kolekcja activewear z wełny merino otrzymała certyfikat The Woolmark Company. Kiedy ogłosiłam to na Instagramie, dostałam sporo pytań o to, czym właściwie jest ten znak i co odróżnia go od dziesiątek innych logotypów, które widzimy na metkach. To dobry moment, żeby wyjaśnić wszystko po kolei, bo Woolmark nie jest kolejną naklejką marketingową, tylko certyfikatem, którego nie da się kupić. Można go wyłącznie zdobyć, przechodząc testy w niezależnym laboratorium.
Znak, który ma ponad 60 lat
Woolmark powstał w 1964 roku i od tego czasu trafił na ponad 5 miliardów produktów na całym świecie. Charakterystyczny symbol splecionej wełnianej przędzy zaprojektował włoski grafik Franco Grignani, a magazyn Creative Review uznał go po latach za najlepsze logo wszech czasów. Wyprzedził w tym rankingu znaki, które nosimy na ubraniach i sprzęcie na co dzień.
Za certyfikatem stoi The Woolmark Company, organizacja non profit należąca do australijskich hodowców owiec. Jej zadaniem nie jest sprzedawanie logo, tylko pilnowanie, żeby produkty z wełny, które je noszą, naprawdę spełniały określone normy. Klasyczny znak Woolmark oznacza jedno: produkt wykonany w 100% z czystej żywej wełny, przebadany i potwierdzony przez niezależne laboratorium.
Jak wyglądają testy
To jest część, którą lubię najbardziej, bo pokazuje różnicę między deklaracją a dowodem. Każda marka może napisać na metce "wysoka jakość". Certyfikat Woolmark wymaga, żeby konkretna tkanina i konkretny produkt przeszły serię badań w autoryzowanym, niezależnym laboratorium. Sprawdzane są między innymi:
Skład włókna. Laboratorium weryfikuje, czy produkt naprawdę zawiera to, co deklaruje producent. Nie "prawie 100% wełny", tylko dokładnie tyle, ile napisano.
Trwałość koloru. Tkanina jest wystawiana na intensywne światło nawet przez 10 godzin, prana, pocierana i testowana w kontakcie z potem. Kolor ma zostać na swoim miejscu, nie na Twojej skórze ani nie w pralce.
Wytrzymałość. Materiał jest rozciągany, ściskany i poddawany testom na pilling, czyli tworzenie się kulek. Włókno wełny potrafi znieść ponad 20 000 zgięć, zanim pęknie. Dla porównania bawełna wytrzymuje ich około 3 200.
Zachowanie po praniu. Produkt trafia do prania w warunkach dużo trudniejszych niż domowe. Po serii cykli nie może się skurczyć ani stracić kształtu.
Dopiero kiedy wszystkie testy wypadną pozytywnie, produkt dostaje licencję i unikalny numer partii, dzięki któremu można go prześledzić aż do producenta. Jeśli choć jeden test wypadnie źle, certyfikatu po prostu nie ma.
Dlaczego to ważne akurat w odzieży sportowej
Ubrania treningowe pracują w najtrudniejszych warunkach ze wszystkich: pot, tarcie, częste pranie, słońce. To dlatego zdecydowałam, że nasza kolekcja z wełny merino przejdzie pełną certyfikację, a nie tylko część produktów.
Wełna merino, z której szyjemy, ma włókno o grubości 17 do 19 mikronów. Ludzki włos ma 50 do 70 mikronów, a granica, przy której włókno zaczyna kłuć skórę, to około 30. Dlatego dobra merino w ogóle nie gryzie. Do tego wchłania do 30% swojej wagi wilgoci, zanim w ogóle poczujesz, że jest mokra. Poliester wchłania około 0,4%, więc pot zostaje na skórze. Po treningu wełna pachnie o 66% mniej niż poliester i o 28% mniej niż bawełna, co w praktyce oznacza, że kilka treningów bez prania to żaden problem.
Certyfikat Woolmark potwierdza, że te właściwości nie znikną po miesiącu noszenia. Że kolor przetrwa, że koszulka nie skurczy się po praniu, że skład na metce jest prawdziwy.
Certyfikat, którego nie da się kupić
U nas nigdy nie chodziło tylko o ubrania. Zawsze chodziło o najlepszy materiał, jaki mogę Wam dać. Przez lata opowiadałam o właściwościach wełny własnymi słowami, pokazywałam badania i testowałam produkty na sobie. Certyfikat The Woolmark Company jest niezależnym potwierdzeniem tej drogi. Ktoś z zewnątrz, kto nie ma żadnego interesu w chwaleniu naszej marki, wziął nasze produkty do laboratorium i sprawdził je według norm, które obowiązują największe firmy na świecie.
Całą certyfikowaną kolekcję znajdziesz w kategorii NON TOXIC ACTIVEWEAR z wełny merino. Każdy produkt z tej kolekcji ma w opisie informację o certyfikacie, a oprócz Woolmark nosi też certyfikat ZQRX, o którym piszę w osobnym wpisie, bo dotyczy zupełnie innego etapu drogi wełny: tego, co dzieje się na farmie, zanim włókno w ogóle trafi do przędzalni.
Jeśli masz pytania o konkretne produkty albo o to, jak dbać o wełnę merino, napisz do nas na info@monikakaminska.com. A jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego merino sprawdza się nawet w upały, przeczytaj wpis o wełnie merino w wysokich temperaturach.